|
Ciemnia a cyfrowka? |
| Autor |
Wiadomość |
ciastek
Marszalek


Wiek: 21 Dołączyła: 07 Wrz 2006 Posty: 551 Skąd: Mielec/Des Plaines
|
Wysłany: Pon Paź 02, 2006 10:45 am Ciemnia a cyfrowka?
|
|
|
Ciekawi mnie i to bardzo dlaczego ostatnio zdjecia cyfrowe wypieraja zdjecia robione w ciemni? Ja osobiscie wykonuje swoje zdjecia w ciemni i mam z tego o wiele wieksza satysfakcje niz wtedy kiedy obrabiam zdjecia cyfrowe na komputerze. Do tego przeciez zdjecie z ciemni i negatywu sa o wiele drozsze i bardziej cenione. Sprzedawalam swoje zdjecia i wiedzialam ile ludzie dawali za moje zdjecia a ile za zdjecia kumpla robione cyfrowka i drukowane! Przyjemne z pozytecznym
A wy co myslicie?? |
_________________ "To see the world in a grain of sand,
And a heaven in a wild flower,
Hold infinity in the palm of your hand,
And eternity in an hour. ..."
William Blake |
|
|
|
 |
Luzak-San
Marszalek 1 224 715 8214


Wiek: 20 Dołączył: 10 Maj 2006 Posty: 338 Skąd: Lake Villa
|
Wysłany: Pon Paź 02, 2006 6:24 pm
|
|
|
| zdjecia wlasnej roboty to zajebista sprawa xD |
_________________ "...Niepokorny i zly, bram nieba nie siegne.
Takim jak chcesz, nigdy nie bede ! ..." - Farben Lehre |
|
|
|
 |
dzrtr
Administrator


Wiek: 29 Dołączył: 29 Wrz 2005 Posty: 2949 Skąd: Chicago
|
Wysłany: Pon Paź 02, 2006 8:53 pm
|
|
|
| zgadzam sie ze zdjecia robione w ciemni sa wiele razy lepsze niz cyfrowe. lecz, ja tak jak wiekszosc ludzi, wybieram fotografie cyfrowa z czystego lenistwa. o wiele prosciej i szybciej obrobic fotke w photoshopie niz w ubikacji, mieszajac smierdzace plyny i spedzajac godziny przy jednej odbitce szukajac tego perfekcyjnego naswietlenia. ciesze sie jednak z tego ze zaczynalem w ciemni. mysle ze fotograf ktory zaczynal w laboratorium rozumie te sztuke lepiej. |
|
|
|
 |
Gangster
Podpulkownik

Dołączył: 18 Wrz 2006 Posty: 207 Skąd: Chicago
|
Wysłany: Wto Paź 03, 2006 6:17 pm
|
|
|
gdyby nie aparaty cyfrore ludzie tacy jak ja nie mogli by robic zdjec. szczegolnie jesli chodzi o zabawe w nocy, od razu widac jak wyszlo i czy trzeba powtorzyc czy nie. ostatnio fotografowalem tramwaj i zajelo mi to godzine bo on jezdzi co 15 minut
PICT0094.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 4215 raz(y) 247,7 KB |
|
|
|
|
 |
ciastek
Marszalek


Wiek: 21 Dołączyła: 07 Wrz 2006 Posty: 551 Skąd: Mielec/Des Plaines
|
Wysłany: Wto Paź 03, 2006 6:34 pm
|
|
|
| musze przyznac ze z artystycznego punkty widzenia zdjecie jest poprostu siuper! gratuluje:D |
_________________ "To see the world in a grain of sand,
And a heaven in a wild flower,
Hold infinity in the palm of your hand,
And eternity in an hour. ..."
William Blake |
|
|
|
 |
kea
Chorazy sztabowy


Wiek: 19 Dołączyła: 24 Sie 2006 Posty: 141 Skąd: franklin park
|
Wysłany: Wto Paź 03, 2006 8:03 pm
|
|
|
yh, a ja jak zwykle na odwr?t - najpierw cyfr?wka i photoshop, a dopiero za nied?ugo wezm? klase klasycznej fotografii. xD
ja tam wol? swoj? cyfr?wke, i mog? tam by? leniwa ale og?lnie to czasu nawet nie ma ... |
_________________ hym? |
|
|
|
 |
dzrtr
Administrator


Wiek: 29 Dołączył: 29 Wrz 2005 Posty: 2949 Skąd: Chicago
|
Wysłany: Sro Paź 04, 2006 12:12 am
|
|
|
| fajna fotka, tylko jak na moj gust, troszke zmniejszyl bym temperature w photoshopie i zwiekszyl kontrast nieba (czyli niebo czarno czarne.) znaczy ze, moze troche za bardzo zolta, ale z drugiej strony to tez daje ciekawy efekt. |
|
|
|
 |
Gangster
Podpulkownik

Dołączył: 18 Wrz 2006 Posty: 207 Skąd: Chicago
|
Wysłany: Sro Paź 04, 2006 7:17 am
|
|
|
dzieki za dobre slowa. napewno jest troche za "zolte", takie tam byly lampy, wiec w sumie tak tam rzeczywsicie bylo zolto, po za tym powinienem troche byl dluzej poczekac zeby tramwaj sie troche bardziej utrwalil, ale motorniczy jakos tak dziwnie sie na mnie patrzyl wiec zwinalem statyw i sie odsunalem, w sumie bylem dosc blisko torow, moze to dlatego.
co do tego photoshopowania, to wlasnie sie zastanawialem, czy tak mozna? ale ja nie wiem czy mozna? chcialbym sie zamienic... hmmm.. nie ta plyta. no coz ale tak serio, to wlasnie nie wiem czy przerabianie swoich zdjec w photoshopie to dalej to samo. w sumie troche traktuje ta moja cyfrowke jak normalny aparat, tzn. jak wyszlo tak wyszlo, tyle ze od razu widze i moge pstryknac raz jeszcze. ale z drugiej strony to moze masz racje, skoro juz robie zdjecie cyfrowka to czemu go potem nie obrobic ciutke. na razie nie mam tu photoshopu wiec i dylemat troche na wyrost. |
|
|
|
 |
dzrtr
Administrator


Wiek: 29 Dołączył: 29 Wrz 2005 Posty: 2949 Skąd: Chicago
|
Wysłany: Sro Paź 04, 2006 12:51 pm
|
|
|
propo zoltego, swiatlo bylo zolte ale nie tak bardzo. ludzkie oko inaczej reaguje na swiatlo w nocy niz film czy matryca cyfrowa. chodzi o to ze film czy matryca, bez korekty jest przystosowana do swiatla dziennego, dlatego na ogol poprawia sie temperature robiac w innym niz dziennym swietle.
propo obrobki, warto. nawet zanim nadeszla era cyfrowa, obrabiano zdjecia w ciemni. chodzi tylko o to zeby nie dodawac jakis obiektow ktorych nie bylo na orginalnym zdjeciu. nawet teraz w foto-dziennikarstwie, dozwolone sa korekty w photoshopie. jednak, sa reguly odnosnie tych korekt. mianowicie, mozna robic w photoshopie wszystko to co robilo sie w ciemni, czyli: poprawiac kontrast, bawic sie temperatura, manipulowac cieniami, itd... czyli, mozna robic wszystko do takiego stopnia zeby zdjecia bylo nadal autentyczne. ostatnio byla afera bo okazalo sie ze fotograf z new york times lubial sobie dorysowywac rozne obiekty na fotkach. dla przykladu, zrobil zdjecie izraelskiego f16 bombardujacego liban, szkoda tylko ze potem sklonowal ten f16 kilka razy zeby zdjecie wygladalo bardziej dramatycznie, zeby bylo wiecej samolotow na fotce. wiec, kolo nie ma juz pracy.[/fade] |
|
|
|
 |
Gangster
Podpulkownik

Dołączył: 18 Wrz 2006 Posty: 207 Skąd: Chicago
|
Wysłany: Sro Paź 04, 2006 3:17 pm
|
|
|
w sumie nigdy nie pomyslalem o tym od tej strony. w ciemni tez mozna bylo duzo rzeczy poprawiac, takze naswietlenie i kontrast, hmm... no tak, gdyby sie robilo w kolorze w ciemni to tez sie napewno mozna bawic kolorami. spoko, dzieki za rade i info.
mam takie male pytanko techniczne, poniewaz moj aparat nie nalezy do jakis cudow, z jakiegos powodu nie moge naswietlac zdjecia dluzej niz 30 sek., czy gdyby sie zostawilo aparat na 10 minut w nocy, czy wyszlo by zdjecie o wiele jasniejsze? czy jest po prostu limit swiatla i tej bariery nie da sie przekroczyc bez wzgledu na czas?
tak po 30 sek. wylgada zdjecie totalnie w nocy, czy gdyby bylo naswietlane 30 min. to by cos zmienilo?
PICT0737.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 4178 raz(y) 35,63 KB |
|
|
|
|
 |
dzrtr
Administrator


Wiek: 29 Dołączył: 29 Wrz 2005 Posty: 2949 Skąd: Chicago
|
Wysłany: Sob Paź 07, 2006 6:46 pm
|
|
|
bez dodatkowego, sztucznego swiatla duzo nie mozna zrobic, czyli jak nie ma swiatla to nie ma swiatla. jednak, dzieki temu czasami wychodza bardzo ciekawe fotki. jezeli dalo by sie naswietlic przez 60 sekund, to tylko niebo bylo by jasniejsze. moze przy pelni ksiezyca i czystym niebie zlapal bys jakies lekkie detale lisci.
jezeli koniecznie chcesz naswietlac dluzej niz 30 sekund, sprobuj zwiekszyc iso setting (jezeli masz taka opcje.) dla przykladu, 30 sekund przy iso 200 = 60 sekund iso 100, itd.
sprobuj takze zwiekszyc przeslone. dla przykladu, 30 sekund f4 = 60 sekund f5.6 . f oznacza szerokosc przeslony, im mniejsza cyfra, tym bardziej szeroko otwarty obiektyw. dla przykladu, f30 to minimalna dziurka szerokosci zapalki, f1.4 to dziura szerokosci kilku palcow (w 35mm slr.) w fotografii wszystko jest tak fajnie symetryczne.
czyli jeszcze raz, jezeli chcesz rozjasnic fotke to sprobuj zwiekszyc iso setting do np. 400 lub 800. lub/i zwieksz rozmiar przeslony, czyli zmniejsz f numer. nigdy do konca nie przewidisz jaki bedzie efekt. czasami te przypadkowe efekty sa najbardziej ciekawe. mam nadzieje ze nie namieszalem za bardzo.
pozdrawiam. |
|
|
|
 |
marta
Szeregowy

Wiek: 27 Dołączyła: 05 Lis 2005 Posty: 2 Skąd: zabrze
|
Wysłany: Nie Lut 11, 2007 8:41 pm
|
|
|
Dezerter...wytlumaczyles na 5+
Gangster, jesli sie nie jest pewnym co do naswietlenia fotki to mozna zrobic "bracketing" (nie znaju jak to po pol mozna przetlumaczyc). Czyli, robiac to samo zdjecie (najlepiej postawione na stojaku) zmieniasz nastawienia kazdej klatki (np 10 zdjec z innymi wymiarami) i wtedy sobie mozna wybrac taka jaka ci najbardziej w gust wchodzi. |
_________________ california
 |
|
|
|
 |
keram_25
Szeregowy


Dołączył: 20 Lip 2009 Posty: 1 Skąd: Roselle
|
Wysłany: Pon Lip 20, 2009 11:51 pm
|
|
|
Mysle ze kazdy lubi to co lubi. Nie mysle ze obecnie cyfrowki robia gorsze zdjecia niz analogi.
24Mb to jest o wiele wiecej niz zwykly 24x36 analog moze wytrzymac. Mysle ze to dlatego zaczynajac od 16 Mb wielkosci matrycy niektorzy nazywaja ja jako sredni format a to przeciez juz od 40 x 40 wzwyz.
Inna sprawa to sama przyjemnosc i technika. Jezeli ktos lubi ciemne zamkniete pomieszczenia to bedzie lubil pracowac w ciemni i zazywac tez troche ruchu. No i czasami to jest tez troche mokre.
Fakt ze jest przyjemne ale niestety aby zrobic dobre zdjecia w ciemni to dodatkowa praca i duzo czasu i nauki. Ja osobiscie zaczynalem od ciemni mokrej w czarno/bialym formacie potem byl kolor, slajdy no i obecnie cyfra. Tyle ze zdjecia , dobre zdjecia cyfrowe kosztuja i to chyba wiecej niz analogowe. Temat otwarty... :695: |
_________________ mp |
|
|
|
 |
|
|